księga gości


2010
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec





PO-RĘCZNIK
Banksy
Chomik
Mój Port
Czytelnia
Mistrz

.
Ruda
Niecodzienna
Pani Nielot
Bere
ExSilentio
Mignona
Yours
Jayin

..
Sypialniane

...
Herbatka
Nie-Kompletna
Scarabee
Subiektywna
Szpilka
By
Sade

....
A na mieście mówią...
Lapsus lazuli
Pan Piotruś
Ratunku!
So So
Barbarella
Żona
Haniuta
Łamańce

.....
Nienawidzę gotować
Dodo the Bird
Skafander
Goga
Kizia
Pruski

......
Fiszbina
Genuine
Baba taka jakaś
TUV
Luna
Koto
Babski M.
AEL
Pranie
Opierniczany
Sukkubus

Inni





BLOG

P

E

E

N

S

L

E

E

P




Ja robię swoje i ty robisz swoje.
Ja nie jestem na tym świecie po to,
żeby spełniać twoje oczekiwania,
a ty nie masz obowiązku spełniania
moich oczekiwań.
Ty jesteś ty, a ja jestem ja.
Jeśli się spotkamy - to wspaniale.
Jeśli nie - to trudno.


Fritz Perls





66 - i to by było na tyle
no dobrze moi drodzy. 

miło było być tutaj tyle lat, ale pora na zmiany. 

powody podstawowe są trzy: 

po pierwsze: wkurza mnie ten cholerny blog.pl. niefunkcjonalny panel adm, znikające notki, problem z dodawaniem zdjęć, problem ze zmianą szablonu. basta - nie mam zamiaru dłużej się męczyć. 

po drugie: pisałam już o kundlach i no name'ach - nie chcę ciągnąć za sobą ogonów z przeszłości - nowy blog będzie wymagał zalogowania. nie chce mi się walczyć z wiatrakami.

po trzecie: jest już blog o mojej dłubaninie, nie chcę podawać adresu tutaj - powód - patrz punkt wyżej.

coraz częściej w moim życiu widzę, że najlepsze są proste rozwiązania, że ludzie na własne życzenie komplikują sobie życie. zamykając za sobą drzwi do przeszłości wybieram najprostszą ścieżkę. 

dziś w nocy przeczytałam całe archiwum. kilka razy się uśmiałam, trochę popłakałam, czasem zdziwiłam - to byłam ja? tak byłam. tylko coraz mniej jestem. 

każdego dnia dowiaduję się o sobie czegoś nowego, każda podjęta decyzja jest zmianą, każdy wybór jest ważny. najważniejsze są jednak te płynące z serca, ze środka, z potrzeby i uczucia. i jedno najważniejsze pytanie: dlaczego TAK? mało kto przy szukaniu na nie odpowiedzi grzebie w sobie. ja lubię to grzebanie bo odpowiedzi których sama sobie udzielam nie raz już zdążyły mnie zaskoczyć. 

dlatego, jeśli ktokolwiek z was jest ciekawy, co wydarzyło się, lub wydarzy dalej, proszę o zostawienie śladu w komentarzach z nickiem, adresem bloga, mailem. szczególnie proszę o ujawnienie się nareszcie tych cichych czytaczy, co to nie komentują, zwłaszcza tyczy się to was - moja Drużyno Pierścienia ]:> 
wykładam karty na stół 

dziękuję za uwagę i do zobaczenia na nowej ziemni :)


2010-07-03 15:49:16 skomentuj (9)